Kategorie
8 pokręconych scen filmowych
Kajetan Poznański, śr., 01/18/2012 - 15:48 |Śmiesznych, strasznych, żenujących - jak chcecie. 8 scen, których na pewno nie zapomnicie.
„Diner” - Mickey Rourke
Ktoś kiedyś powiedział, że gdyby Rourke umarł po „Angel Heart” byłby sławniejszy niż James Dean. Bo rzeczywiście lata 80. należą do Rourke'a, aktora i jednocześnie boksera, który nigdy nie zgodził się na bycie hollywoodzką wyświeżoną gwiazdką. Tutaj przypominam jeden z jego pierwszych obrazów - „Diner” z 1982 roku. Kultowy sztubacki film. Rourke – jako Robert Boogie Sheftell - zakłada się z kumplami, że laska dotknie jego penisa („that she will go for his pecker”) na pierwszej randce. Co wymyśla bohater? Check it out! Wsłuchajcie się również w wymówki bohatera! „It just pushed the flaps open”..
Film, który leci w kinie to „A Summer Place” z 1959 roku ze słynnym motywem muzycznym skomponowanym przez Maxa Steinera.
„American Psycho” - Christian Bale (Patrick Batterman)
Nie, tym razem nie chodzi o scenę, gdzie Bale rąbie siekierą Jareda Leto. Główny bohater organizuje sobie dwie prostytutki na noc. Po ożywionym dialogu Patrick „czaruje” dziewczęta swoim obyciem muzycznym, a następnie przystępuje z nimi do absolutnie narcystycznego aktu seksualnego w rytm hitu Phila Collinsa. „Su-su-suuudio!” A może to usunięta scena z „Mrocznego Rycerza”, jak sugeruje jeden z komentujących?
LINK do filmiku.
„Scarface” - Al Pacino & Steven Bauer
W tej scenie duet wcale nie gorszy niż Vincent i Jules. Dwóch kubańskich parweniuszy snujących marzenia na plaży w Miami („This town is like a great big pussy waiting to get fucked”). No i przede wszystkim krótki poradnik tego, jak nie podrywać dziewczyn.
„Batman” - Jack Nicholson
Porównuje się Nicholsona i Ledgera, pyta się, który był lepszym Jokerem. No ale co, każdy był zajebisty na swój sposób – Ledger zdecydowanie mrocziejszy, a Jack zabawniejszy. Na pewno obaj byli równie poświrowani! Pamiętam scenę z Burtonowskiego „Batmana”, kiedy Joker przewodzi spotkaniu gothamskiej mafii. Z wymalowaną na człowieka japą, bananem od ucha do ucha wydaje się nawet miłym gościem. Lecz kiedy jeden z bossów postanawia wycofać się z gry, Joker częstuje go swoim zabójczym żartem. Być może jeszcze lepszy jest dialog, który bohater prowadzi potem ze zwędzonym trupem.
„Pulp Fiction” - John Travolta & Samuel L. Jackson (Vincent Vega & Jules)
Wszyscy znacie. Iście filozoficzna dysputa o boskiej ingerencji przerwana mimowolnym (!) wystrzałem prosto w ... . „Oh man, I shot Marvin in the face". Najwyższe odznaczenia za cały dialog.
„Mulholland Drive” - Goblin
Czy potrzeba komentarza? Najwięksi twardziele płaczą przy tej scenie. Cały epizod, nie tylko końcowy fragment, jest utrzymany w genialnym napięciu, tak że czekamy tylko na przyjście Czegoś. A potem krzyczymy i stopujemy film w cholerę.
* typ Łukasza Żurka
„Gran Torino” - Walt & the barber
Już od spaghetti westernów wiadomo, że Clint ma talent do ciętych tekstów. Wchodzi – patrzy - chwila ciszy – głębokie westchnięcie – i ciach. Sam dobrze o tym wie i wykorzystuje to we własnych filmach. „Gran Torino” jest wręcz nabite powalającymi tekstami. Tutaj scena między przyjaciółmi – Waltem i włoskim balwierzem
Barber: Oh great, a Pollack and a chink.
Walt: Afternoon, Martin, you dumb Italian prick.
Barber: Walt, you cheap asshole, I should have known you'd come in, I was having such a pleasant day.
Walt: Why, did you jew some blind man out a few buck, give him the wrong change?
Itd.
LINK do video tutaj.
„Reservoir Dogs” - Roth, Keitel, Tarantino, Buscemi (!), Bunker, [Chris] Penn, Madsen
Są tacy, którzy sądzą, że „Wściekłe psy” to najepszy film Tarantino. Cóż, na pewno jest niskobudżetowy i najmniej komercyjny, i na pewno posiada najlepszą scenę początkową. Wianuszek gwiazd prowadzących pokręconą rozmowę w knajpie. Dwa koronne tematy: 1. geneza „Like a virgin” opowiedziana przez Tarantino i 2. rozmowa o napiwkach z Buscemim na czele. Niezapomniane.
TUTAJ dorzucam link do fragmentu z tłumaczeniem.
A jakie są Wasze propozycje? Dorzucajcie!
Kajetan Poznański
Poznański z Poznania. Lubię gryźć ściany przy dobrym minimalu, a w wakacje pracować na budowie. Hołubię słońce, wyobraźnię i pogodę ducha. Szukam żony. Zaawansowany student Dziennikarstwa UW i świeżo upieczony student Filologii Klasycznej UW.
Szukaj
Najnowsze komentarze
Kategorie |
Aktywność |






Facebook
Wykop
Blip
Flaker


Nigdy nie mogłem uwierzyć, że "Człowiek z blizną" zgarnął Złotą Malinę! Co do świrów zawsze noszę w sercu scenę ze "Lśnienia". Bajka o trzech świnkach!
Jak się nadmę i jak dmuchnę
To z twym dokiem będzie krucho!
Boondock Saints
Rocco: Fuckin'- What the fuckin'. Fuck. Who the fuck fucked this fucking... How did you two fucking fucks...
Rocco: Fuck!
Connor: Well, that certainly illustrates the diversity of the word.
genialne!
http://www.youtube.com/watch?v=gIvJHvaZO98
i link oczywiście o którym zapomniałem wcześniej ; )
Dobra zwała. To teraz coś bardziej romantycznego. "1900 - człowiek legenda" - film w reż. G. Tornatore o pianiście (w tej roli Tim Roth), który urodził się na statku i nigdy z niego nie zszedł. Pewnego dnia czarnoskóry mistrz jazzowy - autentyczna postać Jelly Roll Mortona - sam przybywa na pokład, aby zmierzyć się z bohaterem... Luta.
Tu (od 15:00) - nieśmiertelny (i pijany) Connor MacLeod w pojedynku na szpady.