Jesteśmy okiem na ku...

Logowanie


Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się, zajmie Ci to nie więcej niż minutę.

Połącz
Do logowania możesz użyć swojego konta na facebooku. Aby to zrobić kliknij Połącz
publikuj swoje teksty

8 pokręconych scen filmowych

Śmiesznych, strasznych, żenujących - jak chcecie. 8 scen, których na pewno nie zapomnicie.

„Diner” - Mickey Rourke

Ktoś kiedyś powiedział, że gdyby Rourke umarł po „Angel Heart” byłby sławniejszy niż James Dean. Bo rzeczywiście lata 80. należą do Rourke'a, aktora i jednocześnie boksera, który nigdy nie zgodził się na bycie hollywoodzką wyświeżoną gwiazdką. Tutaj przypominam jeden z jego pierwszych obrazów - „Diner” z 1982 roku. Kultowy sztubacki film. Rourke – jako Robert Boogie Sheftell - zakłada się z kumplami, że laska dotknie jego penisa („that she will go for his pecker”) na pierwszej randce. Co wymyśla bohater? Check it out! Wsłuchajcie się również w wymówki bohatera! „It just pushed the flaps open”..

Film, który leci w kinie to „A Summer Place” z 1959 roku ze słynnym motywem muzycznym skomponowanym przez Maxa Steinera.

„American Psycho” - Christian Bale (Patrick Batterman)

Nie, tym razem nie chodzi o scenę, gdzie Bale rąbie siekierą Jareda Leto. Główny bohater organizuje sobie dwie prostytutki na noc. Po ożywionym dialogu Patrick „czaruje” dziewczęta swoim obyciem muzycznym, a następnie przystępuje z nimi do absolutnie narcystycznego aktu seksualnego w rytm hitu Phila Collinsa. „Su-su-suuudio!” A może to usunięta scena z „Mrocznego Rycerza”, jak sugeruje jeden z komentujących?

LINK do filmiku.

„Scarface” - Al Pacino & Steven Bauer

W tej scenie duet wcale nie gorszy niż Vincent i Jules. Dwóch kubańskich parweniuszy snujących marzenia na plaży w Miami („This town is like a great big pussy waiting to get fucked”). No i przede wszystkim krótki poradnik tego, jak nie podrywać dziewczyn.

„Batman” - Jack Nicholson

Porównuje się Nicholsona i Ledgera, pyta się, który był lepszym Jokerem. No ale co, każdy był zajebisty na swój sposób – Ledger zdecydowanie mrocziejszy, a Jack zabawniejszy. Na pewno obaj byli równie poświrowani! Pamiętam scenę z Burtonowskiego „Batmana”, kiedy Joker przewodzi spotkaniu gothamskiej mafii. Z wymalowaną na człowieka japą, bananem od ucha do ucha wydaje się nawet miłym gościem. Lecz kiedy jeden z bossów postanawia wycofać się z gry, Joker częstuje go swoim zabójczym żartem. Być może jeszcze lepszy jest dialog, który bohater prowadzi potem ze zwędzonym trupem.

„Pulp Fiction” - John Travolta & Samuel L. Jackson (Vincent Vega & Jules)

Wszyscy znacie. Iście filozoficzna dysputa o boskiej ingerencji przerwana mimowolnym (!) wystrzałem prosto w ... . „Oh man, I shot Marvin in the face". Najwyższe odznaczenia za cały dialog. 

 „Mulholland Drive” - Goblin

Czy potrzeba komentarza? Najwięksi twardziele płaczą przy tej scenie. Cały epizod, nie tylko końcowy fragment, jest utrzymany w genialnym napięciu, tak że czekamy tylko na przyjście Czegoś. A potem krzyczymy i stopujemy film w cholerę.

* typ Łukasza Żurka

„Gran Torino” - Walt & the barber

Już od spaghetti westernów wiadomo, że Clint ma talent do ciętych tekstów. Wchodzi – patrzy - chwila ciszy – głębokie westchnięcie – i ciach. Sam dobrze o tym wie i wykorzystuje to we własnych filmach. „Gran Torino” jest wręcz nabite powalającymi tekstami. Tutaj scena między przyjaciółmi – Waltem i włoskim balwierzem

Barber: Oh great, a Pollack and a chink.
Walt: Afternoon, Martin, you dumb Italian prick.
Barber: Walt, you cheap asshole, I should have known you'd come in, I was having such a pleasant day.
Walt: Why, did you jew some blind man out a few buck, give him the wrong change?
Itd.

LINK do video tutaj. 

„Reservoir Dogs” - Roth, Keitel, Tarantino, Buscemi (!), Bunker, [Chris] Penn, Madsen

Są tacy, którzy sądzą, że „Wściekłe psy” to najepszy film Tarantino. Cóż, na pewno jest niskobudżetowy i najmniej komercyjny, i na pewno posiada najlepszą scenę początkową. Wianuszek gwiazd prowadzących pokręconą rozmowę w knajpie. Dwa koronne tematy: 1. geneza „Like a virgin” opowiedziana przez Tarantino i 2. rozmowa o napiwkach z Buscemim na czele. Niezapomniane.
  

TUTAJ dorzucam link do fragmentu z tłumaczeniem.

A jakie są Wasze propozycje? Dorzucajcie!

 

czw., 01/19/2012 - 10:32
Anonim
Anonim

 Nigdy nie mogłem uwierzyć, że "Człowiek z blizną" zgarnął Złotą Malinę! Co do świrów zawsze noszę w sercu scenę ze "Lśnienia". Bajka o trzech świnkach!

Jak się nadmę i jak dmuchnę
To z twym dokiem będzie krucho!

czw., 01/19/2012 - 11:33
Anonim
Anonim

Boondock Saints


Rocco: Fuckin'- What the fuckin'. Fuck. Who the fuck fucked this fucking... How did you two fucking fucks...


Rocco: Fuck!

Connor: Well, that certainly illustrates the diversity of the word.

genialne!

czw., 01/19/2012 - 11:34
Anonim
Anonim

 http://www.youtube.com/watch?v=gIvJHvaZO98

i link oczywiście o którym zapomniałem wcześniej ; )

wt., 01/24/2012 - 13:52
Anonim
Anonim

Dobra zwała. To teraz coś bardziej romantycznego. "1900 - człowiek legenda" - film w reż. G. Tornatore o pianiście (w tej roli Tim Roth), który urodził się na statku i nigdy z niego nie zszedł. Pewnego dnia czarnoskóry mistrz jazzowy - autentyczna postać Jelly Roll Mortona - sam przybywa na pokład, aby zmierzyć się z bohaterem... Luta.

pt., 02/10/2012 - 11:54
Anonim
Anonim

 Tu (od 15:00)  - nieśmiertelny (i pijany) Connor MacLeod w pojedynku na szpady.

forum

Najnowsze komentarze

  • Тут вы обязательно отыщите для себя очень много от...
  • Spoko. Afirmacja życia, hart ducha, ascetyzm plus...
  •  To tylko fragment tekstu. Tę "wytężon...
  •  ej, ale to Białowąs była pierwsza, a nie...
  • Świetny tekst. Pełen ciekawych metafor i świeżego...

Książę i Żebrak - Newsletter

Subskrybuje zawartość

 zdajprawko.pl