Jesteśmy okiem na ku...

Logowanie


Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się, zajmie Ci to nie więcej niż minutę.

Połącz
Do logowania możesz użyć swojego konta na facebooku. Aby to zrobić kliknij Połącz
publikuj swoje teksty

Jeżeli przeciętnego człowieka zapytamy o skojarzenia ze słowem fraza, co pierwsze przyjdzie mu na myśl? Prawdopodobnie zdanie. Jeśli człowiek ten jest polonistą, to być może przytoczy nawet dokładniejszą definicję, mówiącą, że jest to „związek wyrazów stanowiących całość intonacyjną i znaczeniową”. Jeśli natomiast zapytana osoba byłaby muzykiem, być może pomyślałaby o sekwencji „motywów muzycznych stanowiących całość w obrębie utworu”. Mnie jednak przywołane słowo kojarzy się jednoznacznie – z pysznym jedzeniem.

Choć ta dzielnica Warszawy jest samodzielną częścią miasta dopiero od 2002 r. i zajmuje zaledwie 5% powierzchni całej stolicy, to rozwija się prężnie, nie tylko pod względem infrastruktury. Mowa oczywiście o Targówku, który podczas realizowania nowych inwestycji, dba także o społeczną stronę życia dzielnicy. Troszczy się, co ważne, o wszystkich swoich mieszkańców – również tych niepełnosprawnych.

Żeby opisać miejsce, trzeba je jakoś geograficznie umiejscowić. Może jednak w celu zainteresowania czytelnika warto zadać zagadkę. Co to za miejsce, które znajduje się przy ulicy, która wzięła nazwę od miasta, w którym się znajduje, choć leży w innym mieście, które teraz jest częścią tego, od którego nazwę wzięła ulica? Dla ułatwienia dodam, że miejsce to znajduje się w kamienicy o nazwie „Dom Norymberski”, naprzeciwko Muzeum Etnograficznego, które niegdyś było synagogą. O, dodać należy, że miasto to nie jest Warszawą.

Miejsc w Warszawie jest dużo. Mniej takich, które czymś naprawdę odróżniają się od reszty. Wśród wyróżniających się, jeszcze mniej jest tych, których potencjał jest właściwie wykorzystywany. A już najmniej takich, które będąc naprawdę interesującymi i niepowtarzalnymi, jednocześnie bronią się (do pewnego przynajmniej stopnia) przed przyporządkowaniem do katalogu: a) komercja b) alternatywa (obie szufladki zapewniają niechybnie trwanie na topie), pozostając jednocześnie właściwie doceniane.

Zimowa aura zmusza do spożywania rozgrzewających potraw. A bardziej korzennej, pachnącej kuchni niż indyjska nie ma. Postanowiłam zatem odczarować zimę i wybrać się do restauracji „Maharaja” (ul. Marszałkowska 34/50). Istnieje od roku 1992 i zdążyła zapewnić sobie przez prawie dwadzieścia lat działalności grono bywalców, w tym – wielu Hindusów.
 
forum

Najnowsze komentarze

  • Тут вы обязательно отыщите для себя очень много от...
  • Spoko. Afirmacja życia, hart ducha, ascetyzm plus...
  •  To tylko fragment tekstu. Tę "wytężon...
  •  ej, ale to Białowąs była pierwsza, a nie...
  • Świetny tekst. Pełen ciekawych metafor i świeżego...

Książę i Żebrak - Newsletter

Subskrybuje zawartość

 zdajprawko.pl